Powrót do korzeni

08.11.2017

Na początku mojego zainteresowania fotografią były warsztaty z fotografii czarno-białej i praca nad odbitkami w ciemni. Od tego czasu minęło już kilka lat, w czasie których przez moje ręce przewinęło się kilka różnych aparatów cyfrowych, ale takich na film było chyba nawet więcej. Brakowało tylko ciemni, bo zajmowanie łazienki na pół nocy nie wchodziło w grę, więc pozostawały półśrodki - wywoływanie filmów i skanowanie negatywów.

 

Ale w końcu udało się - w nowym mieszkaniu mam pomieszczenie, które mogę zaadaptować na ciemnię i nie wywoła to konfliktów z chcącymi wziąć prysznic :) Co prawda służy ono jednocześnie jako pralnia, ale myślę, że uda się bezboleśnie połączyć obie funkcje…

 

Ciemnia jest gotowa, spodziewajcie się raportów z produkcji odbitek!